Nie mogę już dłużej zawężać contentu tego bloga do trawestacji klasyków bezprzedmiotowej abstrakcji. Wpuszczam więc nieco świeżego malarstwa figuratywnego wpisującego się w kanciastą, geometryczną estetykę.
Bob Kessel linią i kolorem kompresuje kadry z mang, japońskie drzeworyty jak również i Znane Obrazy do uproszczonych mondrianowskich kompozycji (momentami wpadających w Picassa).
Muszę przyznać, że Kessel jest nierówny; niektóre jego obrazy zawierają zbyt dużo detali albo też wygladają niczym nadruki na hipsterskie tiszerty robione na szybciora w illustratorze. Mimo wszystko polecam jego prace, szczególnie te, gdzie zastosował maksimum kompresji.
BOB KESSEL
2011/07/02
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz